Wczoraj w Poznaniu odbył się marsz uwolnienia marihuany. Od kilku dni widywałem w różnych miejscach miasta plakaty informujące o tym wydarzeniu. Sądziłem, że cała impreza bardziej trafi do studentów, lub nawet 30 latków, którzy lubią sobie od czasu do czasu przyjarać... Jakież jednak było moje zdziwienie gdy na marszu tym nie zobaczyłem ani jednej osoby w tym wieku - może poza policjantami ;) Jak widać na zdjęciach w imprezie wzięła udział młodzież z raczej niższych klas gimnazjum i pewnie jeszcze podstawówki. Trochę słabo to wyszło...
Znowu się zaniedbałem. Miałem trochę roboty i ciężko było coś wrzucić. A działo się sporo, niestety nie wszędzie zrobiłem zdjęcia...
Na początek - super-mega-niesamowity motocykl, który upolowałem na Wielkiej w Poznaniu.
Przyznacie, że kreatywność twórcy powala :)
Kolejne zdjęcie to polska F-16'tka. Oczywiście jest to tylko model, ale bardzo wierny. Można go było zobaczyć w ubiegłym tygodniu na Placu Wolności podczas święta jednostki w Krzysinach.
I jako ostatnią prezentuję... kłódkę! Wisi sobie dokładnie na wprost bramy do firmy, w której pracuję. Jest powieszona na stalowym pręcie - jest zardzewiała i pewnie już dawno ktoś zgubił do niej klucz. Wisi sobie i zupełnie do niczego nie służy. Pomijając oczywiście fakt, że bardzo wygląda :)
A teraz kilka fotek z koncertu zaprzyjaźnionej grupy HOPE. Kto nie był, niech żałuje!Jak w poprzednim poście. Aparat Canon 400D, kitowy 18-55, różne przesłony i czasy, światło zastane.
W związku z tym, że w niedzielę zrobiłem sporo zdjęć zarówno na konwencie tatuażu jak i na koncercie (o którym w poście poprzednim), postanowiłem pokazać jeszcze kilka fotek z obu imprez.
Teraz tatuaże - ogłoszenie wyników konkursów i prezentacja laureatów.
Aparat - Canon D400, obiektyw kitowy - 18-55 mm, różne przesłony i czasy. Światło zastane.
Wczoraj było miło. Kolega zaprosił mnie na konwent tatuażu, który odbywał się w klubie "Eskulap", w Poznaniu oczywiście. Wczoraj był ostatni dzień tego konwentu, więc udało mi się załapać na ogłoszenie wyników różnych konkursów. Nie jestem fanem tatuażu, ale prace konkursowe były naprawdę niezłe. Jutro postaram się wrzucić kilka fotek.
Po ogłoszeniu wyników grała kapela mojego kolegi. Dali czadu!! Jeżeli ktoś będzie miał okazję posłuchać poznańskiego "Hope", to polecam :)
W zasadzie najważniejsze jest życie. A jak już jest życie, to najważniejsza jest wolność. A potem oddaje się życie za wolność. Wtedy już nie wiadomo, co jest najważniejsze.
(Marek Edelman)